Jak wygląda dziecko po urodzeniu? Pierwsze dni . Gdy na Twojej piersi po raz pierwszy spocznie maluszek, nie będzie w niczym przypominać tego pulchnego, rumianego bobasa, którego sobie widzisz oczami wyobraźni. Przygotuj się na to, że jego wygląd zaraz po urodzeniu będzie kompletnie inny i dopiero z czasem ulegnie zmianie.
Płaski brzuch, umięśnione ciało, brak zmarszczek i cellulitu to marzenia wielu kobiet. Zwłaszcza tych po porodzie, kiedy ich skóra nie jest tak napięta i elastyczna, jak kilka lat wcześniej. Jedna z kobiet, mama trzyletniego chłopca z dumą pokazała swój brzuszek, który daleki jest od ideałów. Jednak dla niej to powód do dumy, ponieważ jej ciało wykonało ogromną pracę
Wniosek o urlop macierzyński 2023 – wzór do druku. Poniżej podajemy wzory wniosków o urlop macierzyński w formacie pdf. Inny, jeśli część urlopu zamierzasz wykorzystać przed porodem, inny – jeśli wnioskujesz o urlop po urodzeniu dziecka. Mamy też wnioski o urlop macierzyński i rodzicielski.
Główka noworodka wygląda jakby była znieksztalcona - jest wydłużona i spiczasta To zupełnie normalne. Jest spłaszczona, bo podczas porodu właśnie główką dziecko toruje sobie drogę i miękkie, plastyczne, jeszcze niezrośnięte kości czaszki dostosowują się do wąskiego kanału rodnego. Już po dwóch tygodniach jej kształt
W poniedziałek na instagramowym profilu Lil Masti pojawił się filmik, na którym świeżo upieczona mama postanowiła pokazać, jak wygląda jej brzuch trzy miesiące po porodzie.
Odruch Moro ma dwie fazy. W pierwszej fazie dziecko prostuje rączki, nóżki i palce, prostuje plecki, odsłania klatkę piersiową, bierze głęboki wdech, po czym zastyga na chwilę w tej
Polega ona na tym, że dziecko nie jest natychmiast wyjmowane z łona matki, lecz czekają, aż się urodzi. Naturalnie wszystko odbywa się pod pełną kontrolą lekarzy, którzy po przecięciu powłok brzucha pomagają dziecku wyjąć główkę, a następnie czekają, aż maluszek samodzielnie wydostanie się z macicy.
Rozwijające się w ciele matki dziecko nie oddycha płucami, ponieważ są zalane wodami płodowymi. W związku z tym zbędne jest transportowanie krwi z serca do płuc. Bogatą w tlen krew płód otrzymuje poprzez pępowinę. Zaraz po urodzeniu, gdy dziecko wykonuje pierwszy wdech, następuje wzrost stężenia tlenu we krwi tętniczej.
Tak więc wielu ginekologów położników po urodzeniu dziecka natychmiast umieszcza je na piersi matce, ale nie spieszy się, aby szybko przeciąć pępowinę. Przez pewien czas, podczas gdy pulsacja naczyń pępowinowych pozostaje, dziecko pozostaje połączone z matką pępowiną.
Także powrót na rynek pracy po długiej przerwie jest znacznie trudniejsz y niż po kilku miesiącach czy roku. Poza tym dziecko kilkumiesięczne (do 7. miesiąca życia) łatwiej zniesie rozłąkę, bo jest na takim etapie rozwoju emocjonalnego, że szybciej zaakceptuje nową sytuację i nowe osoby niż maluch dwu- czy trzyletni.
xIQKwCh. Fajnie mieć dwadzieścia parę lat i zero dzieci na stanie. Głównym wypełnieniem Twojego umysłu jest weekendowa kupka siana nasączona tanim piwem z Biedronki a najważniejsze zmartwienie to jak rano dojść do toalety i nie porzygać się po drodze. I dlaczego budzisz się o siódmej a zegarek pokazuje czternastą? Wisisz głową nad kiblem i zastanawiasz się, kto tym razem ma na Ciebie haka w postaci imprezowych zdjęć gdzie tulisz twarzą klubową kanapę, napuchniętego brakarza albo robisz szpagat na dzielnicowym krawężniku i jak drogo będzie Cię kosztowało wykupienie. Na szczęście masz przed sobą całą niedzielę, duże łóżko i zapas seriali, nielegalnie ściągniętych z rosyjskich serwerów. Ewentualnie pod ręką samca, który sklepie niedzielnego Knorra z chińskim makaronem. Do porannej zmiany w Maku albo innej korporacji wytrzeźwiejesz a wątroba bez wątpienia zregeneruje się w 48 godzin. Jesz to co aktualnie wpadnie Ci do ręki, czyli parówki. Głównym kryterium wyboru posiłku jest cena i stopień trudności w przygotowaniu. Prym wiodą dania w pięć minut, kura to towar luksusowy i dla studenta jego zdobycie równa się zakup papieru toaletowego przez naszych rodziców, 35 lat temu. W sensie, najpierw stoisz pół dnia w kolejce po korale z rolek papieru, który orze tyłek jak papier ścierny, a później przez miesiąc odrywasz po listku, by w rezultacie i tak wycierać się gazetą. Jeśli jesteś mężatką, w grę wchodzi jeszcze schabowy, tudzież pizzeria za rogiem i słoiczki- oczywiście od mamusi. A tam pulpeciki, bigosik, chuje muje dzikie węże. I tak opierdolisz w trzy dni. Pierogi lepiłaś w życiu raz, co skończyło się remontem generalnym kuchni i pustą butelką po winie, potrzebną do wałkowania ciasta. Z zasady, butelka wina nigdy nie jest pusta. Sami wiecie, co dalej… Przed pracą masz czas na pełny makijaż, śniadanie i poranną kupę. Gdy tylko pojawisz się w robocie, myślisz o fajrancie i zmywasz się do domu punkt 15. Nie bierzesz nadgodzin, jeśli nie musisz. To znaczy, z założenia szefa, zawsze musisz. Ale generalnie masz wszystko w dupie bo jak nie Mak to w chińskiej knajpie za rogiem szukają pomywacza. Praca raz jest, raz jej nie ma ale zawsze możesz zapukać w matczyne progi i zająć stare łóżko w rozmiarze 140/70 i przeczekać do kolejnego etatu, z czystymi skarpetami i brzuszkiem pełnym domowego rosołku. Rzecz się ma trochę inaczej gdy przechodzisz najważniejszy test w życiu- test ciążowy. Tutaj nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Jedna ucieszy się z dwóch kresek, druga woli odpowiedź typu „fałsz”. Załóżmy scenariusz pt. „Zostanę mamą”. Umówmy się z góry, że to ten bardziej optymistyczny. Kiedy już zejdzie pierwszy szok, pozbierasz gnaty z podłogi a głowę wyjmiesz z kibla, otrzesz łzy wzruszenia, pragniesz poinformować o tym drugiego zainteresowanego- przyszłego tatusia. Nigdy nie wiadomo tak naprawdę, czy tatuś z takiej wiadomości się cieszy bo jak pije to nie wiesz czy opija czy zapija. Jedno jest pewne, każda wiadomość typu „Kochanie, jestem w ciąży” to nokaut ciężką łapą Mameda Khalidova. W myśl scenariusza optymistycznego, tatuś opił a Ty masz kaca. Kaca masz dobre trzy miesiące, 24 na dobę. Jak tylko śmiesz podnieść głowę z poduszki, pragniesz czym prędzej tam powrócić a mąż po tygodniu zastanawia się, czy zainstalować drugi tron w łazience. To takie trochę niesprawiedliwe gdy wiesz, że ani jutro ani za trzy dni nie wytrzeźwiejesz, podczas gdy ostatni szpagat na dzielnicowym krawężniku odbyłaś kilka miesięcy wcześniej. W końcu dzieciątko się rodzi i wtedy dopiero zaczyna się impreza z syreną alarmową co 3 godziny. Zastanawiasz się, po kiego uja szlajałaś się po nocach, zamiast wyspać się na zapas. Teraz najlepiej bawisz się w berka a szpagaty robisz w tiulowej spódniczce księżniczki z kocowego pałacu. W kwestii jedzenia niewiele się zmieniło. Parówki dalej wiodą prym. Na drugim miejscu są rozmoknięte chrupki kukurydziane i spaghetti serwowane prosto spod dziecięcego krzesełka, w wersji zimnostrawnej- przeżutej. Starasz się gotować lepiej, pożywniej i smaczniej ale dziecko zdecydowanie nie pochwala Twojego niedawno odkrytego talentu kulinarnego na rzecz przemielonych świńskich raciczek. Poranki zawsze wyglądają (pozornie) tak samo. Nie masz czasu ani na śniadanie, ani na poranną kupę ani na szpachlowanie twarzy. Cierpliwość tracisz trzy minuty po przebudzeniu dziecka i już o siódmej rano masz ochotę wrócić do przedszkola za trzy dni. Z błogością siadasz przy korpobiurku a do odbębnienia nadgodzin zgłaszasz się na ochotnika. Generalnie, kiedy budzisz się rano o ósmej, na zegarku jest piąta trzydzieści. I nie, że nakarmisz, włączysz baję i poumierasz sobie jeszcze godzinkę albo trzy. Odpalasz akumulator i jedziesz macierzyństwo. Macierzyństwo nie jest usłane różami, wyprowadza z równowagi a matka średnio trzydzieści razy na sekundę ma ochotę wysłać się w kosmos. Twoje mieszkanie wygląda jak sala zabaw połączona z wysypiskiem śmieci, samochód… A szkoda gadać. Ale to właśnie w macierzyństwie jest najpiękniejsze. Poranki i wieczory. Przeżuta parówka i przemielony kukurydziany chrupek. Uśmiechy, buziaki i „kocham cię mamusiu” szeptane każdego wieczoru przed snem. Nieodłączna duma z każdego, absolutnie każdego sukcesu małego człowieka. I miłość, pomnożona razy milion. matka-nie-idealna Matka Nieidealna. Pisząca z dystansem do macierzyństwa i nutką autoironii. Wszystko co przeczytasz na blogu pisane jest z małym przymrużeniem oka.
Niedawno urodziłaś i zastanawiasz się, kiedy możesz spodziewać się pierwszej miesiączki po porodzie? To zależy przede wszystkim od tego, czy karmisz piersią. Sprawdź, kiedy powinna wystąpić i czy jest coś, co powinno cię zaniepokoić. Najczęściej pierwsza miesiączka po porodzie występuje po zakończeniu połogu. Jednak prawidłowy czas jej wystąpienia mieści się w szerokim przedziale czasowym i jest sprawą indywidualną. Jeżeli pierwsza miesiączka po porodzie wystąpi wcześniej niż 6 tygodni od porodu, należy skonsultować się z lekarzem, gdyż może być to krwawienie niezwiązane z okresem. Spis treści: Kiedy pierwsza miesiączka po porodzie Jak wygląda pierwsza miesiączka po porodzie i ile trwa Pierwsza miesiączka po porodzie a karmienie piersią Pierwsza miesiączka po porodzie a płodność Kiedy pierwsza miesiączka po porodzie? Termin wystąpienia pierwszej miesiączki po urodzeniu dziecka zależy głównie od tego, czy kobieta karmi piersią. W przypadku kobiet, które się na to nie zdecydowały, pierwsza miesiączka pojawia się zwykle 6-8 tygodni po porodzie, czyli po zakończeniu połogu. U kobiet karmiących piersią podwyższony jest poziom prolaktyny, który hamuje aktywność jajników i ogranicza ilość produkowanych przez nie estrogenów. W takich warunkach śluzówka macicy nie wzrasta, a więc nie dochodzi do jej złuszczenia i nie występuje okres. Dlatego u kobiet karmiących pierwszy okres po porodzie pojawia się najczęściej w przedziale od kilku tygodni po zakończeniu połogu do zakończenia karmienia piersią. Na czas wystąpienia pierwszej miesiączki po porodzie nie ma wpływu rodzaj porodu – czy był naturalny czy odbył się przez cesarskie cięcie. Najwięcej zależy właśnie od tego, czy kobieta karmi piersią czy nie. Konsultacji z ginekologiem wymagają następujące zjawiska dotyczące krwawienia po porodzie: krwawienie, które występuje w połogu miesiączka nie pojawia się w ciągu 8 tygodni od porodu u kobiety, która nie karmi piersią miesiączka nie występuje w ciągu 8 tygodni od zakończenia karmienia piersią w trakcie karmienia piersią występują częste i nieregularne plamienia z pochwy okres się nie pojawia i istnieje ryzyko, że doszło do kolejnej ciąży. Jak wygląda pierwsza miesiączka po porodzie i ile trwa? U części kobiet objawy pierwszej miesiączki po porodzie są takie same jak objawy zwykłej miesiączki przed ciążą. U niektórych kobiet obfitość i czas trwania pierwszego krwawienia po porodzie mogą różnić się od krwawień miesiączkowych sprzed ciąży. Miesiączka może być bardziej obfita lub bardziej skąpa, może trwać nieco dłużej lub trochę krócej, może być też mniej bolesna. Jeśli zmiany w przebiegu pierwszej miesiączki pojawiającej się po porodzie budzą twoje zaniepokojenie, na wszelki wypadek możesz skonsultować się z ginekologiem. Pierwsza miesiączka po porodzie a karmienie piersią Znakomita większość kobiet, które regularnie karmią piersią, nie dostaje pierwszej miesiączki po porodzie aż do czasu odstawienia dziecka od piersi, a przynajmniej do czasu, gdy zaczyna karmić rzadziej. Najczęściej okres pojawia się 4-6 tygodni od zaprzestania regularnego i częstego karmienia piersią. Warto pamiętać, że podawanie dziecku piersi może sprawiać, że miesiączki będą nieregularne – to wpływ hormonów i hamującego działania na jajniki prolaktyny, o czym pisaliśmy powyżej. Regularność okresu powinna powrócić po definitywnym zakończeniu karmienia piersią. W tym miejscu należy zaznaczyć, że karmienie piersią i brak okresu nie oznacza, że nie można zajść w ciążę. Miesiączka nie jest też, oczywiście, przeciwwskazaniem do karmienia piersią. Pierwsza miesiączka po porodzie a płodność Płodność powraca jeszcze przed wystąpieniem pierwszego okresu po porodzie. Wiele kobiet nadal myśli, że dopiero wystąpienie pierwszego okresu oznacza powrót płodności – to błąd. Zanim dojdzie do krwawienia miesiączkowego, jajniki uwalniają komórkę jajową, która może zostać zapłodniona, jeśli kobieta współżyje i nie stosuje wraz z partnerem antykoncepcji. To dlatego niektóre kobiety zachodzą w kolejną ciążę nie doczekawszy się pierwszej miesiączki po porodzie. Jajeczkowanie występuje ok. 14 dni przed miesiączką, a jego objawy świeżo upieczona mama może przegapić. Dlatego, jeśli nie planujesz zajścia w ciążę wkrótce po urodzeniu dziecka, należy się zabezpieczać – są metody antykoncepcji po porodzie i bezpieczne dla kobiet karmiących piersią i ich dzieci. Zobacz także: Kalkulator dni płodnych Plamienie zamiast okresu - co to oznacza? Krwawienie po porodzie – co jest normą?
Noworodek rodzi się przede wszystkim zmęczony. Poród również dla niego był trudnym doświadczeniem. Jego główka i reszta ciała musiała przecisnąć się przez kanał rodny. Stąd normalne są opuchnięcia, siniaki i otarcia. Mniej wymęczonymi dziećmi są te rodzone przez cięcie cesarskie. Zauważalne różnice dotyczą głowy. U maluszków rodzonych naturalnie przednia część zdarza się być obrzęknięta i zasiniona. Potrzeba kilku dni, by wszystko wróciło do normy. Doczekawszy się narodzin dziecka, rodzice wpatrują mu się w oczy. Tu kolejne zaskoczenie i nierzadko powód do niepokoju – zezowanie. Tymczasem w kącikach oczu można zauważyć fałdki skórne, które za to odpowiadają. Wystarczy, że po kilku dniach one znikną, a maleństwo przestanie „zezować”. Wiele do życzenia może pozostawiać skóra noworodka. Przecież miała być różowa i nieskazitelnie gładka, ewentualnie pomazana krwią lub mazią płodową. Często jednak zabarwienie skóry nie jest równomierne. Rączki i nóżki nierzadko są zasinione, nawet jak gdyby cętkowane. Wynikające z niedojrzałego układu krążenia zmiany szybko zanikają, choć cętki mogą jeszcze nieraz się pojawić. Ponadto na buzi dziecka zdarza się zauważyć białe krostki. Gromadzi się w nich wydzielina łojowa i pod żadnym pozorem nie zaleca się tego wyciskać. Również one zanikną. Powodem do zmartwień są często znamiona, z którymi maleństwo przychodzi na świat. Najczęściej spotykane są naczyniaki płaskie – jasnoczerwone plamki pojawiające się zazwyczaj na buzi lub karku. Pod wpływem ciepła, a także wysiłku fizycznego, jakim jest płacz znamiona przybierają bardziej intensywny odcień. Z czasem zanikają i nie wymagają interwencji chirurgicznej. Noworodek może urodzić się również z innymi znamionami: naczyniakami jamistymi (bardziej miękkimi i wypukłymi od płaskich), „plamami łososiowymi”, „plamami mongolskimi” czy znamionami brązowymi. Zazwyczaj nie wymagają one usuwania, ale nie zaszkodzi konsultacja lekarska i pilna obserwacja. Zazwyczaj potrzeba niewiele czasu, by ciało noworodka, przede wszystkim skóra, wróciło do normy. Wtedy możemy podziwiać piękno różowego już kiedyś dziecko tuż po narodzinach? Jak wyglądało? Spodziewaliście się czegoś innego? Podzielcie się doświadczeniami.